Praca w zachodniopomorskim

Żyłka przedsiębiorczości się liczy

Kiedy pojawiły się dotacje unijne, równie szybko urosły nadzieje mieszkańców Węgorzyna na poprawę materialną życia codziennego. Wynikało to z z nadziei, że rynek pracy, który dostanie spory zastrzyk gotówki, będzie w stanie zagwarantować mieszkańcom miasta nowe miejsca pracy.

Chęć działania

Nie wszyscy jednak usiedli wygodnie w fotelu czekając na rozwój wydarzeń. Ci, którzy od dawna marzyli, aby stać się przedsiębiorcami, ale nie mieli ku temu odpowiednich predyspozycji materialnych w końcu otrzymali swoja szansę. W następstwie dofinansowań dla bezrobotnych podjęta dotacja na start własnego biznesu dała i nadal daje jednorazowy zastrzyk gotówki. W przypadku osób, które chciały zaaranżować własny dom pod kątem turystyki ekologicznej często taki kapitał początkowy wystarczał, aby ruszyć z biznesem. Kolejnym krokiem były dofinansowania na rozwój i poszerzenie działalności oraz osobne programy dedykowane typowo pod założenie ośrodków agroturystycznych.

Zwycięzcy

Kto miał i ma smykałkę do prowadzenia tego typu biznesu można powiedzieć, że wyszedł dziś obronną ręką i rynek pracy mu nie straszny, bo wcale pracy szukać nie musi. Kierunek ten okazał się strzałem w dziesiątkę, a to dlatego, że przyjeżdża tu bardzo wielu turystów nastawionych na odpoczynek w agroturystycznych ośrodkach zapewniających ciszę i spokój. Boom na ekologiczną turystykę jest obecnie bardzo duży, więc węgorzyńskie ośrodki agroturystyczne przeżywają prawdziwie oblężenie zwłaszcza w sezonie letnim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *